Materiały ścierne stosowane do produkcji ściernic, osełek i papierów ściernych

Papier wodny Dom Techniczny Wieluń

Rodzaje materiałów ściernychstosowanych w ściernicach i papierach ściernych

Dzień dobry, teraz nieco o artykułach ściernych.

W dowolnych, nie ma znaczenia czy tarcze do cięcia czy polerowania, ściernice płaskie czy kształtowe, płótna ścierne, gąbki, osełki, czy ściernice trzpieniowe, zasadniczymi elementami nadającymi im cech użytecznych są różnorodnego rodzaju materiały ścierne (elektrokorundy i węgliki krzemu), z odmienną wielkością ziaren. Następny składnik to lepiszcze, czyli inaczej klej, który spaja ze sobą ziarna. I na końcu element nośny, płótno, papier, włóknina, trzpienie czy tarcze. Zacznę od rodzajów materiału ściernego.

Elektrokorundy (korundy syntetyczne) - Al2O3 Elektrokorund w rozmaitych klasach jest zwykle stosowanym ścierniwem. Wytapiany jest w piecach elektrycznych w temp. powyżej 2000° C z boksytu, ewentualnie tlenku glinu. 95A - Elektrokorund zwykły (brązowy) Wytwarzany jest z boksytu. Zawiera 95% Al2O3, ~ 3% tlenku tytanu (TiO2) oraz ~1-2% innych domieszek. Jest najbardziej wytrzymałym elektrokorundem charakteryzującym się wysoką ciągliwością. Stosowany do przecinania i zgrubnego szlifowania niskostopowych stali, stali nierdzewnych, żeliwa, w szczególności przy znacznych naddatkach zbieranego materiału.

97A - Elektrokorund półszlachetny (szary) Wytwarzany jest z kalcynowanego boksytu oraz dodatku w postaci tlenku glinu. Zawiera 97% Al2O3. Charakteryzuje się średnią twardością i wytrzymałością. Wykorzystywany jest do szlifowania precyzyjnego i do szlifowania narzędzi.

99A - Elektrokorund szlachetny (biały) Wytwarzany jest z czystego tlenku glinu. Jest najczystszym elektrokorundem zawierającym powyżej 99% Al2O3. Charakteryzuje się znaczną twardością i kruchością. Wykorzystywany do szlifowania precyzyjnego, np.: szlifowanie płaszczyzn, szlifowanie cylindryczne, ostrzenie przyrządów skrawających, do obróbki detali ze stali nierdzewnych i kwasoodpornych. Bardzo dobrze nadaje się do wielokrotnego użytku w czasie obróbki strumieniowej, przygotowania nawierzchni pod nakładanie powłok ochronnych.

CrA - Elektrokorund chromowy (różowy) Otrzymywany jest z tlenku glinu z dodatkiem tlenku chromu w wielkości do kilku procent. Charakteryzuje się dużą twardością i wytrzymałością, większą od elektrokorundu szlachetnego. Stosowany do precyzyjnego szlifowania stali wysokostopowych, do ostrzenia narzędzi skrawających. M - Monokorund (szary) Wytwarzany z boksytu metodą redukcyjną. Zawiera ponad 99% Al2O3. Charakteryzuje się wysoką mikrotwardością i wytrzymałością mechaniczną. Posiada swoistą zdolność do samoostrzenia. Stosowany do szlifowania stali wysokowęglowych, wysokostopowych stali szybkotnących, do ostrzenia narzędzi skrawających takich jak wiertła, frezy, wykrojniki, noży.

ZrA - Elektrokorund cyrkonowy Otrzymywany jest z tlenku glinu lub boksytu z dodatkiem tlenku cyrkonu. Charakteryzuje się najwyższą pośród elektrokorundów ciągliwością i wytrzymałością mechaniczną. Używany do wysokowydajnego szlifowania żeliwa, staliwa i odkuwek, wysokowydajnego usuwania naddatków spawalniczych, do szlifowania półfabrykatów stalowych z dużymi naciskami. Węglik krzemu (nazywany też karborundem) -

SiC Otrzymywany w piecach oporowych w procesie syntezy wysokiej czystości piasku kwarcowego oraz koksu naftowego. Drugi, po diamencie pod względem twardości. 99C - Węglik krzemu zielony Wysokiej czystości węglik krzemu jest barwy zielonej i zawiera min. 99% SiC. Stosowany do szlifowania węglików spiekanych, ceramiki, kamieni, do ostrzenia narzędzi skrawających z ostrzami z węglików spiekanych, opcjonalnie do obróbki metali kolorowych.

98C- Węglik krzemu czarny Zawiera 98% SiC i więcej domieszek. Stosowany podobnie jak 99C do szlifowania węglików spiekanych, materiałów ceramicznych, betonu, kamienia, do zgrubnego szlifowania odlewów z twardego i kruchego żeliwa białego oraz do przecinania betonu, kamienia, żeliwa białego, metali kolorowych.

Diament. O nim już pisałem w oddzielnym artykule.  - http://narzedziamoje.pl/index.php/technika-diamentowa-maszyny-i-narzedzia

Ogólnie idzie rzec, że do szlifowania stali i żeliwa wykorzystuje się ścierniwa z elektrokorundu. Do materiałów ceramicznych, betonu, węglików spiekanych, opcjonalnie żeliwa stosowane są węgliki krzemu. Wielkość ziarna. Ziarna są przesiewane na sitach, i sortowane. Ziarna drobne wykorzystywane do: materiałów twardych i kruchych, obróbki wykańczającej lub precyzyjnej gdzie występuje niewielki naddatek do szlifowania i istotna jest chropowatość powierzchni. Ziarna grube używane do: materiałów miękkich i ciągliwych, obróbki zgrubnej, zdzierania lub przecinania, istotne jest szybkie usuwanie materiału obrabianego i nie jest wymagana, jakość powierzchni. Koncentracja lub nasyp ziarna, rzadkie powoduje, że między ziarnami są wolne przestrzenie umożliwiające szybsze usuwanie urobku ( miękkie materiały, drewno, lakiery, gips). Lub nasypy pełne - nieznaczne przestrzenie pomiędzy ziarnami. Wywołuje to, że otrzymujemy dobrą postać obrabianego materiału, zwiększenie żywotności narzędzi ściernych. Używany przy obróbce materiałów twardych.

Można jeszcze napisać o wielkości wykorzystywanej ściernicy. Jest to przedmiot bardziej nadający się do działu BHP. Generalnie używamy takie zakresy, jakie są wymienione na narzędziach. To samo sie tyczy prędkości obrotowych. Pod żadnym pozorem nie można przekraczać maksymalnych obrotów, grozi to pęknięciem ściernicy i kalectwem. Następny temat przechowywanie. Nie ma tu jakiś unikalnych obostrzeń. Temperatura i wilgotność taka jak w normalnych warunkach pracy czyli 5-30stopni C, i wilgotność nie większa niż 70%.

Na koniec napiszę jeszcze o wyważaniu i ostrzeniu ściernic. Podstawowa kwestia przy wymianie , montowaniu nowej ściernicy to wyważenie. Ściernica nie może bić, po założeniu można lekko dokręcić śrubę i obrócić ściernicę jeżeli będą wyraźne odchyłki, pion, poziom to korygujemy położenie, wolno tu użyć uzupełniających krążków. Jeżeli uzyskamy najbardziej optymalne ułożenie, można przystąpić do pracy. Pamiętamy, że wszelkie nowe ściernice są na wstępie naostrzone( nie dotyczy Chińskich tu nie mam pojęcia). Wobec tego nie powinno sie je poprawiać po zakręceniu np. koksem, który tępi ściernicę. Jeżeli tak zrobimy, należy ściernicę naostrzyć obciągaczem diamentowym, lub w warunkach warsztatowych kawałkiem żeliwa, stali hartowanej lub popróbować starą ściernicą.

Trzeba poeksperymentować. Po jakimś czasie, każda ściernica potrzebuje modyfikowania kształtu, ostrzenia czy czyszczenia. Robimy analogicznie jak przedstawiałem wyżej - koks, który stępi nam ziarno, obciągacz diamentowy, żeliwo itd. Ja ostatnio próbowałem białą ściernicę wyprowadzić starą tarczą diamentową. I jeszcze jedna uwaga dla majsterkowiczów: raz zamontowana tarcza ścierna na szlifierce stołowej nie powinna być ściągana, bo jak ją odkręcimy i na nowo zakręcimy to będzie na 100% biła i cały proces będzie trzeba powtarzać od nowa. Starajmy sie unikać takich sytuacji.

Dla bardziej majętnych i dysponujących miejscem w warsztacie proponuję kilka szlifierek stołowych. Ja mam 5 sztuk, zamontowane : dwie tarcze gumowe- 60-120 ziarno, dwie płaskie 99A i 98C, Filc i tarcza CRA szerokość 8 mm profilowana, dwie tarcze szerokie profilowane, i dwie tarcze płaskie 99A i 98C 8mm nie profilowane. Na rynku mamy gotowe artykuły ścierne, warto, więc najpierw zapoznać się z ofertą a później zadawać pytania. I tak przykładowo w naszym sklepie sprzedajemy:

Do szlifowania gipsu papier żółty lub krążki ścierne na rzep do żyraf.

Do drewna twardego: płótna ścierne cyrkonowe, krążki na rzep cyrkonowe, papiery do taśmówek z rzadkim nasypem czerwone.

Do lakierników papier wodny https://domtechniczny24.pl/papier-wodny-arkusz-ps-8-a.html z węglikiem krzemu, spoiwo jest wodoodporne i wolno taki papier wypłukać i stosować kilka razy.

Do ostrzenia stali gatunkowych, pił, frezów: ściernice czerwone, do stali uniwersalna ściernica biała( taka norma jak nie wiesz, co zakupić to weź białą jest w największym stopniu wszechstronna).

Do węglików, i materiałów bardzo miękkich ściernice 98c lub 99c. Siwe, ale muszą być widoczne kryształki, bo chińskie też są siwe, ale nie na węglikach.

Do zgrubnego usuwania stali, np. po spawaniu: ściernice lamelkowe niebieskie lub zielone, cyrkonowe.

Do ostrzenia traków ściernice formuła 2 lub formuła 3 zależy czy przypala.

Do cięcia nierdzewki cieniutkie tarcze z napisem inox, nie mają w składzie siarki, która w czasie cięcia przenika do materiału i może powodować korozję powierzchni ciętej. To tyle miłego dnia.

Przecinarki do płytek rodzaje i zastosowanie

Witam Elektryczna przecinarka do glazury to elektronarzędzie do cięcia na mokro z silnikiem umiejscowionym pod stołem lub nad stołem. Te pierwsze maszyny są na ogół lekkie z małymi stołami. Bez trudu sie je transportuje i przewozi. Układ chłodzenia w tych maszynkach bazuje na napełnieniu wodą miski zlokalizowanej pod tarczą diamentową. Z chwilą uruchomienia tarcza jest zagłębiona w wodzie i obracając się ochładza sie i równolegle płucze. Przypadłością tego rozwiązania jest wylewanie sie wody, która podczas obrotu tarczy diamentowej spłynie na stół. Dzieje się tak, dlatego że w tych przecinarkach miski na wodę są zawsze mniejsze od blatu. Drugą ich wadą jest mniejsza precyzja cięcia. Trzeba nabrać praktyki, aby równo przeciąć płytkę. Przecinarki do glazury z dolnym silnikiem są znacznie tańsza od modeli z górnym silnikiem i z tego względu są częściej kupowane. Jedną z takich maszyn jest przecinarka do glazury DED 7701. Przeznaczona do prac amatorskich lub profesjonalnych o średnim natężeniu pracy. Moc silnika 450 wat, napędza tarczę diamentową o średnicy 180 mm. Klasa wodoszczelności umożliwia na bezproblemową pracę z wodą. Uchylny stół umożliwia na ukosowanie płytek. W przypadku cięcia gresu trzeba dokupić specjalną tarczę do gresu, bo ta dostarczona z przecinarką jest przeznaczona do płytek szkliwionych.

Maszyny z silnikiem umieszczonym nad stołem są przeznaczone do prac profesjonalnych. Zależnie od wymiaru stołu można ciąć płytki metrowe, i dłuższe ( modele DED 7824, Rubi DS-250-1300 - https://domtechniczny24.pl/przecinarki-do-p%C5%82ytek-elektryczne.html ). Chłodzenie wodą wygląda podobnie jak na frezarkach czy tokarkach. Pompa umieszczona w korycie znajdującym sie pod stołem, pompuje wodę do dyszy umieszczonej przy tarczy. Taki system chłodzenia jest najefektywniejszy. Prowadnica, na której znajduje się silnik z tarczą jest uchylna. Można, więc ukosować.

Profesjonalne maszyny maja najczęściej solidne silniki, dobrej jakości pompy, i bardzo dobrze dobrany układ prowadnica rolki. Zapewnia to długą i bezproblemową pracę. Przecinarka do płytek Dedra DED 7827 jest trafnym wyborem dla firm ceniących jakośc i zwracających uwagę na cenę. Posiada sztywną ramę i porządnie dopasowaną prowadnicę. Silnik o mocy 800 wat umożliwia na cięcie wszystkich płytek do grubości 1 milimetra.

Aluminiowy stół pomieści płytki do długości 650 mm. Przecinarka ma możliwość przecinania pod kątem dzięki przykładnicy kątowej i ukosowania po przekręceniu silnika z prowadnićą. Tak jak większość maszyn Dedra ma tarczę do płytek szkliwionych.

Jeżeli Planujemy ciąć płytki gresowe to trzeba we własnym zakresie dokupić odpowiednią tarczę. Zaletą tej maszyny jest niewątpliwie cena, do jakości. Inna maszyna warta opisania to w pełni profesjonalna przecinarka do płytek DC-250. Przeznaczona do cięcia gresu porcelanowego, płytek szkliwionych i innych materiałów budowlanych. Bardzo wydajna z silnikiem 1,1kW z wyłącznikiem termicznym. Posiada składany stół do łatwiejszego transportu. Cięcie pod kątem ułatwiają: precyzyjna przykładnica i listwa z podziałką umieszczona na stole. Silnik z głowicą umieszczony jest na szczelnych łożyskach i bez zarzutu współpracuje z prowadnicą, którą można pochylić do ukosowania.

Znaczniki do stali

Cześć Numeratory to narzędzia do znakowania elektronarzędzi, regałów, narzędzi, konstrukcji wykonanych z tworzywa, stopów nieżelaznych - aluminium, mosiądzu, żeliwa, staliwa oraz zwykłej stali, nieprzekraczającej twardości w skali Brinela 180 HB. Na rynku można spotkać szeroką gamę znaczników przeróżnych producentów. Od najtańszych do najdroższych.

Czołowym liderem jest tu niemiecka firma GRAVUREM z ponad 50-cio letnim doświadczeniem. Jest ona światowym liderem w produkcji narzędzi do znakowania, w tym numeratorów. Gravurem wytwarza kilkanaście produktów:

Sztandarowy ich produkt: numerator do stali  Grawurem-S standard do wybijania liter i cyfr. Znaczniki punktowe.

Znaczniki zaokrąglone.

Numeratory wielokrążkowe.

Numeratory automatyczne.

Znaczniki kontrolne i specjalne. Praca tymi narzędziami odbywa się w trakcie kontrolowanego zgniotu elementu oznakowanego o ustalonej sile.

W wypadku tych narzedzi Gravurem S nie powinna ona wykraczać 800N/mm2. Zalecana siła to 600 N/mm2, taka wartość zapewni dłuższą trwałość narzędzi. Znakowanie w praktyce odbywa się poprzez uderzenie młotkiem w numerator. Należałoby pamiętać, że znacznik opieramy o element znaczony pod kątem 90o. da nam to pewność, że wgnieciony znak będzie miał zarys jednakowy na całym obwodzie. Przed znakowaniem trzeba wypróbować na niewidocznej powierzchni siłę uderzenia i efekt znakowania. Numeratory mają podane wymiary w mm. Często nie wiadomo jak zmierzyć i dobrać znacznik. Żeby rozwiać wątpliwości informuję, że znaczniki mierzy się na wierzchołkach. W związku z tym wielkość wgniecionego znaku będzie zależała od wymiaru znacznika (spód wybitego znaku) i siły uderzenia (brzeg wybitego znaku). Numeratory Gravurem wykorzystuje się do trwałego znakowania tabliczek znamionowych na maszynach, elektronarzędziach, ramach stalowych, butlach do transportu gazów technicznych. Wymieniać by można w nieskończoność. Ważnym parametrem jest tutaj twardość materiału znaczonego i siła uderzenia. Przeważnie elementy znakowane wytworzone są z aluminium i zwykłych stali o twardości nieprzekraczającej 200 HB.

Najbardziej popularnym produktem jest Grawurem S o cyfrach i literach odwróconych na znacznikach. Czyli dla przykładu wybijając cyfrę odwróconą 2 na znaczniku otrzymujemy 2 czytelną na materiale oznakowanym. Znaczniki produkowane są w rozmiarach od 2mm a kończą na 12mm. Zwracam uwagę na siłę docisku, inna będzie w znacznikach 4mm a inna 10mm. W praktyce dobrze mieć z 3 wagi młotków: 300 g, 400g i powiedzmy 600g. W opisie produktu mamy: Informację o sile docisku 600-800Nmm2.

Wymiar znacznika literowego czy cyfrowego. Twardość części znakującej znacznika - 58 - 61HRC. Informacje o szlifowanych bokach znaczników. Przekrój i długość podaną w mm. Wszystkie znaczniki są zapakowane w estetyczne i trwałe pudełka. Podsumowując temat, wybierając firmę Grawurem macie Państwo pewność, że produkt jest wysokiej jakości, znaki będą powtarzalne i będą nam służyły przez długi czas. Pozdrawiam.

Myjki Nilfisk - pompy premium

Nilfisk-ALTO zasłyną wprowadzeniem na rynek pompy C3 o długiej żywotności. Jest to najwyższej klasy pompa, która od 20 lat znajduje wykorzystanie w najbardziej skrajnych warunkach pracy. Aktualnie Nilfisk-ALTO wdraża nową wysokiej klasy pompę do wachlarza swoich wyrobów.

To zaawansowana pompa NA6, której konstrukcja była zainspirowana sukcesem C3. Kolejna linia pomp zapewni duże korzyści naszym klientom. Otworzy się obszerny wachlarz zastosowań w zakresie ciśnienia aż do 250 bar oraz zużyciu wody do 1600 l/h. Dzięki wysokiej temperaturze na wylocie (aż do 80 stopni) pompa będzie mogła pracować w warunkach wysokich temperatur wody nawet w maszynach zimnowodnych. Przyczynia się to do zredukowania kosztów mycia, ale jednocześnie do polepszenia jego rezultatów. Pompa posiada olbrzymią i niesamowitą moc, do jej budowy zastosowano m.in. 4 tłoki ceramiczne o wysokiej trwałości, wzmocnioną mosiężną głowicę, zawory ze stali oraz dwa łożyska oporowe. W czasie próby projektowej pompa wytrzymała 10 000 godzin nieustannej pracy, jej tłoki podczas pracy przebyły trasę odpowiednią dla długości 1.5 raza obwodu ziemi. Pompa dysponuje wydajnym silnikiem 4-biegunowym (1450 obr./min.) chłodzony powietrzem, zaopatrzony w zabezpieczenie termiczne, co w połączeniu z systemem sterowania aktywowanym przepływem (FA) przynosi dodatkowy komfort pracy i protekcję silnika przed przeciekami. Firma Nilfisk-ALTO konstruuje myjki ciśnieniowe zaopatrzone w niezawodne i trwałe pompy krzywkowe wykonane z wysokiej klasy materiałów odpornych na korozję, takich jak np. mosiężna głowica pompy. Używane przez nią silniki 4-biegunowe lub 2-biegunowe chłodzone powietrzem są wielce efektywnymi i bezobsługowymi jednostkami, które zapewniają redukcję strat energii. Silniki te mają wbudowany automatyczny system start-stop, dzięki czemu nie pracują w trakcie przerw w czyszczeniu- nie pobierają energii oraz nie wywołują hałasu. Nie tylko trwałe pompy o wysokiej mocy przesądzają o tym, że myjki ciśnieniowe Nilfisk-AlLTO są jednymi z najlepszych myjek ciśnieniowych na rynku.

Myjki nie są co prawda znane w PL, powodem jest kiepska reklama i dziwny sposób dystrybucji i dostępnoci. Tak czy siak myjki są bardzo dobre i trwałe ceną i jakością biją żótą konkurencję.

Dostępne w sklepie: https://domtechniczny24.pl/myjki-wysokoci%C5%9Bnieniowe.html

 

Są one wyposażone w innowacyjne systemy wspierające pracę oraz ułatwiające ich użytkowanie. Najwyższej klasy modele gorąco wodne wyposażone są w funkcję inteligentnej kontroli serwisowej, która stanowi formę systemu diagnostycznego wskazującego zachodzenie wszelkich nieprawidłowości wywołanych uszkodzeniem lub zużyciem, co pozwala użytkownikowi na podjęcie bezpośrednich działań lub skontaktowanie się z siecią serwisową. Błyskawiczna diagnoza zagrożeń może przyczyniać się do minimalizowania kosztów serwisowania oraz obniżenia ryzyka zaistnienia postojów. Następny system to hydrauliczny system sterowania aktywowany przepływem (FA).Zaopatrzone jest w niego sporo spośród wysokiej i średniej klasy modeli myjek zimno i gorąco wodnych. Umożliwia on pozostawienie głowicy w trybie gotowości w fazie dekompresji. W rezultacie zastosowania tej technologii, użytkowanie węża oraz pistoletu staje się łatwiejsze i bezpieczniejsze. Powtórne uruchomienie maszyny jest delikatniejsze i nie sprawia gwałtownych odrzutów pistoletu lub lancy. Na dodatek myjka jest zabezpieczona przed zmianami pracy silnika wywołanymi występowaniem przecieków na pompie, wężu czy pistolecie zapewniając w ten sposób jej dłuższą żywotność i solidność. Nader ważnym elementem dobrej myjki ciśnieniowej są również akcesoria potrzbne do jej użytkowania.

Tradycyjny duński sposób projektowania polega na optymalizacji ergonomii oraz zapewnieniu łatwości użytkowania. Nie inaczej rzecz wygląda w przypadku ekwipunku Nilfisk-ALTO. Pistolet Ergo 2000 wymaga niewielkiego nakładu energii w celu jego uruchomienia, tym samym przyczyniając Się do redukcji zmęczenia a nawet ryzyka kontuzji. Myśl techniczna Nilfisk-ALTO nie koncentruje się wyłącznie na zapewnieniu oszczędności ale również na ochronie zdrowia i kondycji użytkowników.

Materiały cierne Boscha 3/3

Kolejny rozdział będzie dotyczył wybranych produktów i zastosowanych technologii. Optymalny proces produkcji zapewnia perfekcyjną obróbkę powierzchni. Dzięki zaawansowanym technologiom fabryki Bosch uzyskuje się produkty spełniające wysokie wymagania konsumentów z całego świata. Wyjątkowa technologia łączenia (chroniona prawnie) zapewnia stałą i wysoką jakość taśm szlifierskich oraz świetną jakość obróbki powierzchni. Konfekcjonowanie i łączenie taśm to niesłychanie ważne czynniki konstrukcji taśmy szlifierskiej, zatem połączenia taśm muszą być dobrane w zależności od zastosowań taśmy oraz specyfice konkretnego produktu. Technologia łączenia taśmy firmy Bosch gwarantuje:

>Brak śladów spowodowanych nierównością łączenia >Bardzo dokładny przesuw taśmy, bez pozostawiania śladów kleju

>Specjalne dopasowanie do zastosowań łączenia taśm >Wysoką stabilność i wytrzymałość na zerwanie gwarantują długą żywotność Niezwykły proces sztancowania matrycowego to najnowocześniejsza technika produkcji umożliwiająca uzyskanie precyzyjnie przyciętych krawędzi tarcz szlifierskich, oraz idealnych otworów o niezmiernie wysokiej jakości. Zaletami tego procesu technologicznego są:

>Brak wad jakościowych (kruszące się ziarna, źle wykrojone otwory)

>Czyste i idealnie gładkie otwory, zapewniające większą wydajność systemu odsysania pyłu

>Brak wyruszania się ziarna, co zapobiega zarysowania szlifowanej powierzchni W celu przeciwdziałania samorzutnemu wypadaniu ziaren w trakcie szlifowania w wyniku zmieniania się siły nacisku oraz odkształceniom materiały ścierne sia Abrasives są uszlachetniane w procesie liniowym online Multiflex. Materiały ścierne zyskują dzięki temu wyjątkową elastyczność. Właściwość ta jest niezwykle ważna przy papierach ściernych przeznaczonych do szlifowania ręcznego oraz papierach w rolkach. Ostatnio pojawiły się tarcze lamelkowe wykonane z płótna ceramicznego. Właściwości samoostrzące tego ziarna sprawiają że tarcze te przeznaczone są do najcięższych prac przemysłowych. Nowością jest zastosowanie talerza nośnego wykonanego z tworzywa wzmocnionego włóknem węglowym. Ściernice te mają znacznie lepsze właściwości amortyzacyjne, przez co lepiej przylegają do podłoża. Sprowadza się to do mniejszego zużycia i odczuwalnej wydajności. Wcześniejsze części na stronie http://domtechnika24.pl/index.php/narzedzia-diamentowe-i-scierne

 

 

Nowe koła do kosiarki

Dzień dobry

Dzisiaj mi przypadła niebywała fucha, mianowicie koszenie trawnika. Jakkolwiek mam nieco inną opinie w kwestii ścinania trawy. Nie jest to do końca dobra rzecz, o ile chodzi o mikro otoczenie naszych małych zielonych wysepek, a mianowicie nie dopuszcza do zakwitnięcia roślin. Cierpią na tym owady, pszczoły, bąki i inne. Dalej powodujemy, że nasze trawniki zamieniają się w monogamiczne uprawy bez wielości roślin. Ginie przez to mnustwo roślin, ziół. Coraz mniej jest prawdziwych przydomowych ogródków z ich dawną różnorodnością .

Dobra, ale nie o tym miało być, miałem napisać o koszeniu trawy a właściwie o wymianie kółek do kosiarki. Ale po kolei. Paliwo było, olej także, w takim razie odpaliłem kosiarkę i po paru minutach pchania zrezygnowałem. Coś mozolnie szło, powodem były koła kosiarki, a w rzeczywistości to, co po nich zostało. Postanowiłem je zastąpić nowymi, i tu poczyniłem rozeznanie, oryginalne nie wchodziły w grę, bo kosiarka kupiona gdzieś tam, więc wybrałem punkt sprzedaży z kółkami. Mieli porządne polskie koła do kosiarek z łożyskami albo bez - https://domtechniczny24.pl/ko%C5%82a-do-kosiarek.html . W sumie taka sama konstrukcja tyle, że te bez łożysk były ślizgowe.

Wybrałem dwa większe koła na tył z łożyskami i dwa mniejsze bez łożysk na część przednia kosiarki. I zakupiłem jeszcze trzpienie do mocowania, bo stare były strasznie pordzewiałe. Nasmarowałem przednie koła na tulejach smarem litowym ( bo taki akurat miałem w garażu). I nuże na trawnik. Szło ślicznie, te nowe koła w kosiarce są nieznacznie szersze i lepiej się kieruje, jestem kontent tylko zapomniałem sprawdzić czy są ostre noże, więc trawa była ociupinę porąbana.

Przejawia się to tym, że po kilku dobach robi się lekko żółtawa na wierzchu. Po koszeniu wyczyściłem kosiarkę, naostrzyłem noże na ściernicy, bo parę razy najechałem na kretowinę i gotowe. A i ostrzyć powinno się ostrożnie na szlifierce stołowej, bo można przypalić noże, chyba, że mamy szlifierkę na wodę wolnoobrotową. Jeżeli nie to trzeba, co pewien czas chłodzić nóż w wodzie. I można odpocząć, w sumie lubię woń świeżo skoszonej trawy.

No i jeszcze musiałem przerobić ostrza bo te które były to nadawały się do napędu poduszkowca, strzsznie się kurzyło.


Spraye dla geodetów zastosowanie domowe

Halo Jest tak nadzwyczajnie na, zewnątrz że aż pragnie się żyć. W końcu nastąpiła upragniona wiosna, mamy piękny miesiąc, gdy ożywia się do życia cała przyroda, w języku naszych przodków, miesiąc Marzec, nazywali Brzezień, być może ku czci brzozy nieprzeciętnego drzewa nic a nic niedocenianego przez nas. Z brzozy da się pozyskać oczyszczający sok, z młodych liści otrzymać susz na herbatki, a z kory rozpałkę lub tworzywo do pisania. Jestem pełny energii, i nie mam absolutnie pojęcia, z jakiego względu, przecież żywię się tak samo, nie ma jeszcze miejscowych nowalijek, może to energia życia, powiew wiosny? Moje synki też ożyły, tak jak nie mogłem w zimie wygonić ich na dwór, albo pole tak obecnie to do wieczora siedzą. Tylko żona się niepokoi, bo kompletnie odpuścili naukę i lekcje nie odrabiają, bo są wyczerpani. Zasypiają o 9-10 a w zimie to przed kompami by siedzieli do północy. To znaczy, że ruch na świerzym powietrzu to na 100% wigor tak jak mówi ludowa mądrość. A wczoraj to wymyślili sobie, że zrobią tor wyścigowy, bo pierworodny jest fanem (nie lubię tego słowa) formuły F1. Patrzał w niedziele rajdy i go natchnęło. Przyszedł do mnie i poprosił o spray, ale gdzie ja tam będę pozwalał malować linie na drodze. W minionym roku to kupiłem im farbę geodezyjną pomarańczową, Taka farba geodezyjna ma tą niebanalną własność, że zawiera masę pigmentu a bardzo mało żywicy spajającej i rozpuszczalnika. Z tego powodu po pomalowaniu szosy czy chodnika, po kilku miesiącach zanika, po prostu deszcz ją wypłukuje. Z tego powodu nadaje się do służb geodezyjnych, malowania różnorakich lini, zaznaczania punktów przy wykopach melioracyjnych i nawet do oznaczania drzew w Lesia. Ja odkryłem dla niej inne zastosowanie, jak dzieciaki pomalują drogę to za 3 miesiące nie będzie już za bardzo widać. Farba geodezyjna może być żółta, pomarańczowa, czerwona niebieska albo zielona, to zależy od przeznaczenia wiem, że geodeci to zapewne używają głównie żółtej i pomarańczowej.

Tak pomalowany tor służył do pierwszej kolizji, na szczęście nie groźnej no, ale smarkacze muszą się nauczyć, że rajdy to nie bajka tylko bardzo poważna i niebezpieczna sprawa. Tory muszą być widoczne i bezpieczne. Na nadchodzące dni życzę wszystkim dużo energii.

Ten tekst napisany wiele lat temu przypomina o upływie czasu.


Nowe modele młotków udarowych Boscha 2-28

https://domtechniczny24.pl/d%C5%82uta-groty-sds-plus.html

 

Czołem Mamy w dzisiejszych czasach wysyp różnych nowości, nie wiem czy to powiązane jest z kryzysem. Bo chodzi o to, że trzeba wytwarzać bez ustanku coś nowego, żeby nie wypaść z obiegu. Najczęściej firmy zmieniają wygląd, albo jeden czy kilka parametrów i mamy nowiusieńki super funkcjonalny produkt. To taki trend bo ciągłe zmiany to ruch w interesie i zarobek. W takim wypadku nabywca jest skazany na doświadczalny wybór i jedynie ocena nowego produktu, może nam odpowiedzieć czy mamy do czynienia z ciekawostką techniczną czy tylko z modyfikacją nazwy i wyglądu.

 

Ale wracam do tematu, Bosch wypuścił nowy produkt młoto wiertarka GBH 2-28 DFV. Mocowanie wierteł typ SDS Plus - wiertła i osprzęt dostępny w każdym sklepie od najtańszych po markowe -

 

Niezależnie od zmiany nazwy i wyglądu, dostajemy nowe parametry, czyli: 850W co przekłada się na zwiększenie energii pojedynczego udaru. Czyli z 2,8J na 3,2J, czy to mało czy dużo zależy, do czego będziemy stosować, jeśli do wiercenia pod ocieplenie wiertłami sds plus o średnicy 10mm to nie ma to większego znaczenia. Może z wyjątkiem tego, że urządzenie będzie mniej obciążone. Tymczasem jak w ręce złapie taką młotowiertarkę instalator i wsadzi wiertło sds plus dajmy na to 20 mm i długie na 500mm to już będzie wiedział, za co zapłacił. Wtedy taka moc i energia udaru się przydają.

Poza tym młot GBH 2-28 DFV został wyposażony w sprzęgło przeciążeniowe, szczotkotrzymacz zmieniający obroty przy zachowaniu 100% mocy na lewych obrotach. I jeszcze uchwyt z redukcją wibracji. Czy to jest istotne może powiedzieć pracownik, który wierci bez ustanku caluśki dzionek a później nie może trzymać kubka z herbatą, bo mu sie tak ręka trzęsie. Cena jak można sie domyślać wyższa od modelu poprzedniego, ale tak to jest. u.


Przygotowanie do trawienia stali nierdzewnej, nóż Gerlach.

To już 10 lat działania

Zaczęło się dawno temu, w roku 2002. Z własnej inicjatywy próbowałem z złomu mosiężnego i brązu odlewać sprzączkę. W tym czasie nie interesowało mnie czy rodzaj jest historyczny czy nie, ważna była technika. Pierwsze próby były nieudane, wybuchały, miały wagę różnych wad. Parę razy wybuchał mi tygiel, bowiem mosiądz gwałtownie paruje w temp około 1060 stopni, czy jakoś tak. Nigdy nie zajmowałem się pomiarem temperatur, bo jednakowoż w średniowieczu odlewnicy też nie mieli aparatury do pomiaru. Wszystko chciałem robić na oko, tak jak w dawnych wiekach. 

I zbudowałem pierwszy piec, szamot i glina, taki sam tylko trochę zmodernizowany stosuję do obecnie.

Tygiel na początku szamotowy, teraz metalowy wyłożony masą ogniotrwałą, ale w szamotowym też czasem coś odlewam, lecz są bardzo kruche t lubią się rozlecieć. Piec opalałem na początku tylko węglem drzewnym, dzisiaj koksem i węglem drzewnym, który jest niezastąpiony, mimo swej ceny i szybkiego znikaniaJ

Nadmuch elektryczny, nie mam miejsca na miech i pomocnika lub ucznia, który by cały czas pufał i dmuchał. 

Odlewam ze złomu, mam go nieco zapas na parę ładnych lat. Jest to głównie mosiądz i brąz i kompletnie mi nie przeszkadza mieszanie go, z tym, że większość daję mosiądzu, bo jego mam najwięcej i chcę równomiernie go zużywać. Co do historyczności takich odlewów to mówię, że odlewam z stopów miedzi, bo tak jak w średniowieczu nikt nie kupował w Hutmenie ściśle określonego składem surowca w kąskach tak i ja dzisiaj leję, z czego popadnie. 

Po pewnym czasie doskonaliłem całą technikę, ale nie chodzi o piece oporowe czy inne cuda próżniowe, lecz wciąż umiejętności. Tak aby patrząc na stop wiedział, kiedy go rafinować, kiedy lać, jak lać, z jaką prędkością, jak sporządzać formy, jaka wilgotność, i takie tam inne cuda. Cała nauka trwała kilka lat, i dzisiaj się jeszcze uczę, potrafię już odlewać coraz mniejsze detale, co jest dla mnie niebywałym sukcesem. Czasami się jeszcze zdarza, że mam partię gdzie 80 procent odlewów jest do ponownego przetopienia, czyli buble, a niekiedy to 100% dobre, wówczas skaczę jak dziecko i cieszę się jak berbeć z lizaka. Cały czas traktuję to, jako naukę, pasję i w związku z tym nie zdołam zapewnić 100% dostępność wszystkich moich wzorów, ale nie jest to moim celem i nie przejmuję się tym. 

Aktualności z pracowni rekonstrukcje będę stopniowo podawał na specjalnie do tego celu utworzonym blogu - https://pracowniarekonstrukcje.blogspot.com/


Nasze nowe noże tasaki

 

Noże do kuchni

Tak coś mię tknęło ostatnimi czasy i kupiłem chińskie tasaki kuchenne. Może z tego względu, że niedawno zimowymi wieczorami oglądam z żoną programy o pichceniu. I wszędzie zauważam, że kucharze mają rozmaite noże zależnie od przeznaczenia. Myślę to jest kwestia specjalności, do szatkowania warzyw i do obierania dwa różne, do filetowania mięsa inny, do krojenia też inny i tak dalej.  To samo jest z garnkami, ale do tego jeszcze nie doszedłem. Na razie noże. Na pierwszy ogień poszły tasaki do szatkowania. Na początku nie miałem zrozumienia jak to jest, aczkolwiek tematyką nożową się cokolwiek interesowałem, ale wiadomo nawyki familijne z trudem jest przełamać. Tu się urodziłeś i tu musisz skonać, albo takim nożem matka kroiła ty też takim samym musisz. 

Jednak nie do końca, Net otwiera oczy, raz na dobre rzeczy raz na gorsze. Kwestia wyboru.

Wracam do wątku, tasak, i od razu spostrzegam drobnego chińczyka jak zwinnie obiera i szatkuje warzywa na woka, poszedłem do sklepu w mojej miejscowości, ale tu nie mieli nic, nawet za przysłowiowe 4 złote. Zostaje Internet, chwilę googlowania i odszukałem ciekawą linię tanich, ale z rzekomo dobrej stali, to jeszcze informacje na forum knivesów i wszystko jasne. Tam wszelki nóż jest chyba przedstawiony. Recenzje były takie, że na start za 50 – 60 złociszy to starczy. Zamówiłem dwa, pierwszy to taki typowy tasak, z lekko zaokrąglonym czubkiem na końcu, a drugi to standardowy taki jakby szefa kuchni, w opisie było, że do suszi, paczka nadeszła szybko. 

Po otwarciu pierwsza kwestia to zaolejowałem rączki, bo były z takiego niezwykle chłonnego drewna, nie wiem być może bambusa. Noże miały ostrza, sory mają bardzo cienkie wydawało mi się, że za cienkie.  Szlif wklęsły na wielkości 12 mm, zaostrzone dobrze. Na pierwszy rzut poszedł tasak. Miałem akurat do pokrojenia ananasa, to go umyłem i ścinam górne zielone pióropusze, takie jak miał król Julian, He. I tu szok, tasak wszedł jak w masło, dawniej przycinałem fiskarsem, nożem szefa kuchni, jest on przynajmniej o 50 procent szerszy od chińskiego tasaka. Może, wobec tego ciął ciężej. Ja wiem, że jeszcze wchodzi kwestia ostrzenia, ale sory ja tak ostrze noże, to muszę w domu ogłaszać, które są dopiero co naostrzone. Jak przed świętami naostrzyłem i zapomniałem ogłosić, to żona z najstarszym synem miała po godzinie pocięte paluchy. Powracam do tematu, tasaczek skutecznie poradził sobie z skórą ananasa i podobnie szybko pojechał go na plasterki. Jak dla mnie bomba. Tym drugim nie miałem okazji pracować, ale żona robiła sałatkę i poprosiłem o opinię. Powiedziała, że sieka się super, jedynie rączka jest tak jak by z surowego drzewa. Będę musiał przejechać papierem i woskiem, ale to później.

Generalnie recenzja na 5 z plusem. Zrobię tylko małą korektę, jako że noże mają hiden tang i nie jest zabezpieczony żadnym pinem, to umieszczę z dwa mosiężne, i zrobię na końcu otwór do powieszenia, bo u mnie noże wiszą na ścianie. Nożyki jednak zostawiłem bez przeróbki, do ostrzenia wykorzystuję osełkę drobnoziarnistą 400 ceramiczną nabytą w sklepie w Wieluniu 

 


Moje punce i tłoki do skóry

                  Zrobiłem już kilkadziesiąt tłoków. Ale nadal mi mało, jednak dam sobie na wstrzymanie. Co za dużo to niezdrowo, muszę zając się następnymi pomysłami.

Nieco słów o samych tłokach, robię je z stali NC10, wszystkie są w finalnej fazie produkcji hartowane selektywnie i odpuszczane. Tłoki a właściwie wzory to w szczególności ornamenty średniowieczne, ocalone wzory na kawałkach skór pasów, toreb czy opraw ksiąg, wzory średniowiecznych tłoków, literatura i ikonografia. Z wzorami nie ma kłopotu w okresie XIII-XV w. była ich taka obfitość, że tylko brać i wybierać. Najciekawsze to wzory pozostawione na paskach znalezionych na obrębach Polski, miast Hanzy i Prus. Inne to news u mnie - herby, jak sie doczytałem częstokroć były nimi przyozdabiane pochewki do noży różnego kalibru i zastosowania, (również rękojeści i okucia), oraz pochwy do mieczy, jedna nawet się zachowała, mam zdjęcie w swojej kolekcji, zresztą opisana jest u Oakeshotta. Herb jest jednak niewdzięczny, bo nie ma na nie odbiorców, wiadomo. A teraźniejsze rycerstwo to nie taka klientela jak przed latami, bida, że aż piszczy, takie czasy. Dla siebie zrobiłem tłok z herbem mojego miasta. Tłoki, które robię są na wstępie projektowane w dwóch wersjach, negatyw i pozytyw, która wychodzi ładniej zostaje. Po wytrawieniu kwasem kształtów, graweruję frezami z węglików i frezami diamentowymi, do tego używam Dremela  4000, z wałkiem giętkim i uchwytem 3 szczękowym. Po grawerce tłok jest wygładzany pastami na filcu i hartowany w oleju. Po hartowaniu odpuszczam.

Tłoki nie robię na sprzedaż, moim założeniem jest wykonywanie pasków, a tłoki są tylko narzędziem. Jako że chcę, aby wszystkie moje wyroby były szczególne to sam wykonuję wszystko, od wzoru po główny wyrób. Jedynie, co to skórę nie garbuje sam tylko kupuję z garbarni. Cała reszta to moje w 100% dzieło.

Z tego względu nie jestem zainteresowany wytwórczością pod cudzą marką, wszystkie wyroby od 2012 będą sygnowane moją cechówką, takie R w kwadracie.

Wyroby choć robię coraz mniej można oglądnąć na stronie: http://www.pracowniaodlewnicza.pl/

 


Spawanie plastików druty pp pa i inne

Witam, dzisiaj skromnie o technologii klejenia, łączenia sztucznych, za pomocą spoiw do plastyków i opalarek na gorące powietrze

Jeśli chodzi o rodzaje spajania tworzyw sztucznych to można je podzielić na te, które dają się klejąc i na te, które nie dają sie skleić. Ja zajmę się tą drugą grupą. Napomknę jedynie, że do tworzyw, które można bez trudu skleić należą PVC, ABS, jeżeli nie mamy pewności czy dane tworzywo można połączyć to starczy na szmatkę nalać acetonu i delikatnie potrzeć w miejscu niewidocznym. Jeżeli tworzywo zostanie rozpuszczone to da się je kleić.

Definicja kleić używam tutaj do trwałego spojenia. Są, bowiem kleje topliwe wyciskane z pistoletu do kleju na gorąco, zespolą one praktycznie wszelkie materiały, ale w przypadku tworzyw takie połączenie nie będzie się cechować znacznymi parametrami wytrzymałościowymi. Można stosować kleju topliwy na gorąco, w drobnych naprawach, przyklejaniu listew, zabawek, układaniu ikeban, w elektronice do łączenia kabli do obudowy, czy innych niewymagających od spoiny znacznych parametrów wytrzymałościowych.

Napomknę jeszcze o klejach rozpuszczalnikowych, dwuskładnikowych, cyjanoakrylowych i innych nowoczesnych. Te kleje zależnie od przygotowanej powierzchni również nie łączą trwale tworzyw nie klejalnych, typu PP, PE. Ale jest to temat do odrębnego rozważania.

Zajmijmy się, zatem spajaniem tworzyw techniką spawania z użyciem nagrzewnic, opalarek do plastiku, i spoiw do plastików. Tą metodą można łączyć wszystkie tworzywa termoplastyczne, tzn. takie, które pod wpływem temperatury topią się i wiążą po schłodzeniu. Do takich tworzyw przynależą polipropylen PP, polietylen PE, polichlorek winylu PVC, akrylobutylostyren ABS, rzadziej polistyren PS, i poliamid PA.Tworzywa te są bardzo powszechnie wykorzystywane w naszym otoczeniu, wiele elementów w maszynach do obróbki drewna, samochodach, elektronarzędziach i innych sprzętach jest wykonana z tych materiałów. Wielokrotnie się zdarza, że ulegają one zniszczeniu, jeśli wymiana nie kosztuje dużo to lepiej się nie zastanawiać i kupić nową część, jeżeli natomiast część jest droga lub trudnodostępna, można zastosować spawanie. Spoiwo takie charakteryzuje się wysoką, jakością i estetyką. Można je później obrabiać, szlifować. Dzieje się tak, dlatego, że w trakcie spawania zachodzi między elementami łączonymi i spoiwem dyfuzja cząsteczek, a po wystudzeniu trwałe łącze. Warunkiem trwałej dyfuzji jest odpowiednia temperatura a spoiwo musi być z tego samego polimeru. Technika ta polega na równoczesnym podgrzaniu elementów łączonych i spoiwa, dobór temperatury jest przyporządkowany do rodzaju tworzywa:

PP około 250oC

PEHD około 300oC

ABS około 350oC

Dane ze strony - http://poziomicaspawarka.pl/

Żeby mieć całkowitą kontrolę nad temperaturą zaleca się wykorzystywanie opalarki lub inaczej nagrzewnicy gorącego powietrza z regulowana temperaturą a najodpowiedniej z wyświetlaczem np. opalarki Steinem HL lub HG, nagrzewnica Bosch GHG. Należy nadmienić, że przegrzanie spoiny lub materiałów łączonych może powodować płynięcie spoiny w czasie spajania i wadę wytrzymałości. 

Ważne jest też, aby wszystkie elementy były jednakowo uplastycznione, zatem trzeba używać spoiwa o porównywalnej grubości, co materiał łączony lub dopasować prędkość nagrzewania do prędkości uplastyczniania sie elementów. Kolejną istotna kwestią jest poprawne dociśnięcie spoiny, można to uzyskać używając odpowiednie dysze do opalarek z języczkiem, którymi przyciskamy spoinę.

I na koniec niektóre przykłady zastosowania tworzyw, jeżeli nie mamy pewności należy dokonać próby  na niewidocznej części elementów łączonych.

PP - zderzaki i listwy samochodowe, obudowy, kołnierze, osłony, elementy tapicerki, filtry, rury odpływowe kielichowe, skrzynki akumulatorów, obudowy urządzeń.

PEHD - wanna, kosze, karnistry, zbiorniki, opakowania transportowe, wiadra, pojemniki, zbiorniki spryskiwaczy, zbiorników wyrównawczych, kanałów klimatyzacji i nawiewu.

ABS - obudowy komputerów, AGD, RTV, części samochodowych.

 


Produkty z diamentu syntetycznego - historia.

Witam

Teraz cokolwiek o diamentach, to będzie taki przedsłowie do opisu narzędzi diamentowych, głownie tarcz diamentowych i wierteł, ale o tym później.

Diament jest najtwardszym ze znanych minerałów, także przepięknym i efektownym, węgiel w postaci krystalicznej, bo tym jest w rzeczywistości, który od dawna absorbuje dusze i umysły wszystkich ludzi.

 Charakteryzuje się bardzo małym współczynnikiem tarcia, ma najmniejszy współczynnik rozszerzalności termicznej, jest chemicznie obojętny i odporny na ścieranie, jest izolatorem elektrycznym i zarazem niezwykle dobrym przewodnikiem ciepła. Jest przeźroczystyw widmie ultrafioletowym i podczerwonym. Ze względu na tak unikatowe właściwości znajduje zastosowanie, włączając w samej rzeczy zastosowanie jubilerskie, jako zapobiegawcza powłoka diamentowa nanoszona na implanty stawów, w których zużywanie się ścierne ma fundamentalne znaczenie, czy zastawki serca człowieka, do szlifowania i docierania węglików spiekanych, wiercenia skał, przeciągania drutów i prętów, obciągania ściernic ceramicznych, jako wgłębniki do pomiaru twardości i do pomiaru gładkości powierzchni, cięcia płyt wykonanych z szkła i ceramiki, obróbki ściernej szkła optycznego i zdobniczego, obróbki stopów nieżelaznych i ich stopów, obróbki tworzyw sztucznych, półprzewodników, materiałów ceramicznych, szlifowania brylantów i kamieni półszlachetnych, w narzędziach stomatologicznych i chirurgicznych. Niesłychanie uniwersalnie, materiał ścierny w postaci diamentu stosuje się do produkcji proszków, zawiesin, ściernic ze spoiwem żywicznym, metalowym, ceramicznym, ale także do produkowania preparatów mikroskopowych. Nas najmocniej interesuje wykorzystanie umożliwiające nader dokładną obróbkę wszystkich znanych naturalnych i sztucznych materiałów.

Diament w naturze powstał w ekstremalnych warunkach, na znacznych głębokościach pod powierzchnią ziemi w wyniku gigantycznego ciśnienia dochodzącego nawet do 70-80 ton na centymetr kwadratowy w temperaturze 1100 - 1300 stopni Celsjusza. Na nieszczęście, takie warunki powstawania diamentu determinują zarówno rzadkość jego występowania jak i jego wysoką cenę. W związku z tym wyłącznie sztuczna synteza diamentu mogła dać produkt, który można by użyć w sposób przemysłowy.

 Pierwsze badania związane z syntezą diamentu nabrały rozpędu po tym jak niejaki Smithson Tennat odkrył, że diament jest postacią krystaliczną węgla pierwiastkowego, a stało się to w 1766. Później starano się w laboratoriach stworzyć podobne warunki, co w naturze. Pierwsze patenty należą do GE, którego naukowcy w 1955 roku wyprodukowali pierwszą serię syntetycznych diamentów. Synteza bazowała na zmianie grafitu w diament (zmiana obejmowała struktury geometrycznej) przy użyciu ogromnych temperatur i ciśnień w obecności katalizatorów. W latach 80 tych wdrożono inną metodę CVD, polega ona na niskociśnieniowym wytwarzaniu diamentu syntetycznego z fazy gazowej. Technologia ta umożliwia nakładanie diamentu na duże powierzchnie. Diament taki posiada znaczną jednorodność struktury krystalograficznej i czystość chemiczną. 

Obecnie, co roku produkuje się tony tego minerału, który niczym nie ustępuje prawdziwemu (oprócz ceny), a poza tym w warunkach nadzorowanych, jest możliwość produkowania ziaren o jednakowych parametrach, wielkości i struktury. Powszechność użycia go w technice wpłynęła wymownie na obniżenie jego ceny, a również ceny narzędzi z segmentami diamentowymi: tarcze diamentowe, wiertła diamentowe, ściernice diamentowe, i inne. Post zaczerpnięty z strony - http://wiertlogres.pl/ gdzie autor opisuje ta tematykę.

Przy produkcji narzędzi istotna jest klasa diamentu, im większe i bardziej symetryczne (zbliżone do naturalnego kryształu) ziarno diamentu, tym większe jego zdolności ścierająco-tnące. W zależności od zakresu zastosowania i rozmiaru narzędzia uzgodniono podział na ziarna w jednostkach mesh, który jest ilością oczek przypadającą na 1 cal. I tak: bardzo ogólna 8-12 mesh, ogólna 14-24 mesh, średnia 30-60 mesh, dokładna 70-120 mesh, bardzo dokładna 150-240 mesh, super dokładna 280-600 mesh. 

 W technologii budowlanej (beton, grani, marmur, gres, terakota i asfalt) wykorzystuje się przede wszystkim ziarna syntetyczne o wielkości 20 - 60 mesh. Wielkość tych ziaren uzależniona jest od rodzaju obrabianego materiału. Do materiału gruboziarnistego wykorzystuje się grubsze ziarno, do drobnoziarnistego drobne. Mniejsze kryształy diamentowe znacznie poprawiają, jakość cięcia, jego gładkość. Forma ziarna zależna jest również od przybranej postaci krystalicznej. Im bardziej doskonała, tym większa odporność udarowa kryształu. 

 


Co zrobić jak się garnek przypali

Czołem

W bieżących czasach gotowanie staje się co chwila prostsze, a to za sprawą dużego i globalnego dostępu do wszystkiego, co pomocne w tym zawodzie, i nie mam na myśli wyłącznie przepisów w Internecie. Półki w sklepach uginają się od rozmaitego gatunku sprzętu AGD, marynat, noży, książek kulinarnych i ładnych garnków ze stali nierdzewnej. 

 

Każdemu z nas, sporadycznie zdarza się przyjarać tego typu garnek, albo raczej to, co w garze. O ile jest to nieszkodliwe przypalenie trwające chwilę, to można wywalić przypaloną zawartość wlać wrzątkugorącej wody} z płynem czy solą, zaczekać paręnaście minut i zmyć szczotką z tworzywa. Przeważnie tego rodzaju zabieg się udaje i w najlepszym wypadku nie pozostają żadne ślady na dnie garnka. Gorzej, jeśli spalimy potrawę tak, że na spodzie garnka będzie gruba zwęglona warstwa, a w kuchni widoczność zmaleje jak w gęstej mgle, co w takim czasie robić? Kuchnię da się wywietrzyć a garnek szkoda wywalić.

 

Postaram się skreślić, co w takiej sprawie najlepiej zaradzić. Musimy przygotować: szpachelkę, wkrętarkę z regulacją obrotów, krążek elastyczny na rzep, włókninę polerską ziarno 60, 120, 240, ściernicę trzpieniową z włókniny ziarno 60, 240 i ewentualnie włókninę stalową o numerze 2, 0 i  00. 

 

Najistotniejsze to zaczekać, aż gar wystygnie, wówczas zalać niedużą częścią wody z solą (pod żadnym pozorem nie wlewać wody do rozgrzanego garnka, ponieważ można odkształcić dno). Dobrze jest go przenieść na balkon, tak aby uciążliwy zapach nie roznosił się po domu. Następnie małą szpachelką usunąć spalone części, tak, aby nie było większych kawałeczków przyległych do spodu garnka, to czasem trwa, jednakże dobrze jest uzbroić się w wytrwałość i rzetelnie wyczyścić dno. Po tym etapie płuczemy gar i osuszamy go, można lekko podgrzać nad gazem, jednak bez pośpiechu. Zakładamy na wiertarkę dysk z rzepem możeby zwykły ale żeby nie miał bicia - https://domtechniczny24.pl/dyski-mocuj%C4%85ce-do-fibry-i-kr%C4%85%C5%BCki-na-rzep.html i zakładamy do niego włókninę 60, obroty nastawiamy na plus minus 500obr/min. I czyścimy lekko dociskając spód garnka.

Należy zwracać uwagę, aby nie ocierać gumą o boki garnka. Po paru minutach garnek, jego spód powinien już być w miarę czysty, trzeba wówczas przetrzeć go suchą szmatą i sprawdzić czy nie zostały gdzieś przebarwienia, jeżeli tak to operację ponowić. Jeżeli dno będzie już ładny zastępujemy włókninę na 120, później 240 i powtarzamy za każdym razem akcję, ale trochę krócej. Po wyczyszczeniu dno powinno posiadać satynową powierzchnię bez zauważalnych głębszych rys. Dalszy etap to polerowanie brzegów garnka i tu robimy podobnie jak dotychczas. Najprzód montujemy na maszynę ściernicę trzpieniową z włókniny o ziarnie 60, następnie drobniejszą 120 lub 240. Po wyczyszczeniu boków gar winien być jak nowy. Jeżeli garnek był w środku polerowany to można jeszcze wykończyć go pastą woskową i filcem. 

 

 Jak ktoś nie posiada wiertarki może to samo dokonać ręcznie za pomocą wełny stalowej grubość 2, 0, 00. Aczkolwiek w wypadku szorowania ręcznego musimy liczyć się z tym, że spędzimy masę czasu i w żadnym razie nie uzyskamy tak cudownego rezultatu jak w przypadku polerowania mechanicznego.

 


Niwelator laserowy NL 311 nowa wersja NL 310

Niwelator NL 311 zastąpił model NL 310. 

 

Cześć.

W naszym sklepie przetestowaliśmy niwelator laserowy NL 310 firmy Nivel System. To, co nas zdziwiło to, nielicha klasa wodoszczelności IP 64.  Pierwsza cyfra mówi nam o pełnym zabezpieczeniu niwelatora przed kurzem, druga cyfra 4 oznajmia, że sprzęt jest odporne na kropelki wody lecące pod dowolnym kątem. W praktyce oznacza to deszcz i wiatr. Czyli jak załapie nas burza w czasie pomiaru to niwelator przetrzyma.

W walizce standardowo jest to, co potrzeba, odbiornik albo czujnik, ładowarka do niwelatora i wymienny system zasilania na baterie alkaliczne. Do tego czerwoniaste okulary, pilot, statyw i 5-cio metrowa łata. Zasięg nie jest oszałamiający, bo tylko 250 metrów, czyli 500 jak ustawimy go w środku działki. No i pracuje w 2 płaszczyznach, czyli można niwelator laserowy wykorzystać do prac w środku budynków – ścianki działowe i takie tam inne.

Abstrahując od standardowych funkcji NL 310 ma możliwość wymierzania spadków w dwóch płaszczyznach. Y i X. Wszystko wyświetla się na panelu. Obręb spadków to +10, -10 stopni, czyli można wyznaczyć spadek do 20 stopni. W praktyce takich spadków pewnie się nie stosuje, np. przy budowie podjazdów pod mosty max. to 5 stopni, bo tiry by w zimie nie podjechały.

Gdyby ktoś po zakupie miał kłopoty z pomiarem to można wziąć wcześniej nasz nr. telefonu i dzwonić, wszystko wyjaśnimy, przynajmniej się postaramy. Tak jak napisałem pod obrazkiem model NL 310 został zastąpiony modelem NL 311 funkcje te same dodany nieco mocniejszy laser cena promocyjna - https://domtechniczny24.pl/rotacyjne-niwelatory-laserowe.html

Pozdrawiam

 

Jak mierzyć suwmiarką analogową

Ta akurat ma dokładność 0,02 mm

Dzień dobry

Elementarnym urządzeniem pomiarowym w zakładzie jest suwmiarka analogowa. Służy do pomiarów zewnętrznych: grubości, długości itd., wewnętrznych i do pomiaru głębokości, pod warunkiem że ma głębokościomierz. Występuje w wielu rodzajach:

Suwmiarka warsztatowa, głębokościomierz, suwmiarka traserska z jedną szczęką krótsza lub z wymiennym rysikiem do trasowania, suwmiarka do pomiaru spoin w spawalnictwie, suwmiarka specjalna do tarcz hamulcowych i do bębnów hamulcowych, suwmiarka trójpunktowa. Generalnie w wszystkich wyżej podanych wykorzystana jest skala noniusza podstawowa i dokładna. Do tego należy jeszcze wspomnieć że suwmiarki z noniuszem analogowym występują w wersji pomiarowej z dokładnością do 0,05 mm (to te najbardziej popularne) i z dokładnością do 0,02 mm. 

Występują jeszcze suwmiarki  zegarowe z tarczą zegarową z dokładnością pomiaru od 0,02mm do 0,01 mm i suwmiarki z odczytem elektronicznym z dokładnością do 0,01mm.

 

Suwmiarka składa się z dwóch podstawowych części: nieruchomej z podziałką milimetrową na dole i niekiedy calową na górze. I przesuwnej, z naniesioną skalą specjalną, dokładną. 

 

Aby dokonać pomiaru musieć ująć suwmiarkę  (przykład dla praworęcznych) prawą ręką za element nieruchomy a kciuk umieścić na dźwigni suwaka ruchomego ustalającego położenie przesuwnej szczęki.

Następnie mierzony przedmiot wkładamy pomiędzy szczęki pomiarowe, dociskamy kciukiem. I odczytujemy wymiar na noniuszu suwmiarki. Pełny wymiar milimetrowy mamy na skali stałej a wymiar dokładny ( po przecinku) na skali dokładnej. Wymiar dokładny to ten, w którym linie noniusza dokładnego stykają się z kreską noniusza stałego.

 

Suwmiarki zegarowe mają listwę zębatą na prowadnicy i czujnik zegarowy zazębiający się z zębatką listwy. Przesuwając ruchomą szczęką przesuwamy jednocześnie zegar i podobnie jak w przypadku noniusza faktyczny wymiar odczytujemy z skali zegara, a milimetrowy ze skali stałej suwmiarki.

Odczyt pomiaru: główna skala wskazuje pełną liczbę milimetrów, zaś czujnik zegarowy wskazuje setne części milimetra.

 

Takiego pomiaru mogą dokonać tylko jednostki z dobrym wzrokiem, jeżeli  plusy lub minusy to, jedynym rozwiązaniem jest suwmiarka elektroniczna.

Suwmiarki elektroniczne można podzielić na:

Tanie chińskie, które za każdym razem wyświetlają inny wymiar, lub po krótkim okresie użytkowania tak zaczną robić. Są trafnym rozwiązaniem do warsztatu gdzie nie musimy dokonywać ścisłych pomiarów, a dokładność 0,1 nam wystarcza

Dobre markowe z metryczką lub świadectwem kalibracji. Cena znacznie większa ale mamy pewność powtarzalności wymiarów.

Źródłem zasilania suwmiarki jest bateria, jeżeli jest ona wyczerpana to odczyty będą błędne. Z tego powodu przed pracą powinniśmy dokonać kilkukrotnego testu-pomiaru tego samego elementu jeżeli odczyty są jednakowe to można rozpocząć właściwy pomiar. Jeżeli różne to na początku wymieniamy baterię, jeżeli to nie pomoże to należy wysłać do serwisu.

I na koniec kwestia temperatury pracy i wilgotności. Elektronikę używamy w temperaturze  15 - 25 stopni na plusie i niskiej wilgotności, pamiętajmy by nie wnośic jej z pomieszczeń zimnych do ciepłych o dużej wilgotności. Skroplona para może uszkodzić podzespół.

To tyle pozdrawiam i życzę prawidłowych pomiarów.

 


Jak pociąłem kominz starej rury

Cześć teraz temat z korzeniami w czasach komuny. Nie każdy czytający będzie pamiętać, co to.

Udało mi się w końcu pociąć stary, skorodowany nasz komin. Rodzice wiele lat temu wybudowali cieplarnię, taki za komuny był przykaz: na terenie rolniczym nie można było wybudować jedynie domu z trawniczkiem i kwiatami. Należało zbudować jeszcze jakiś obiekt gospodarczy związany z rolnictwem czy ogrodnictwem. Miał to być oczywiście budynek nie folia na pomidory. I tak rozpoczęła się historia moich rodziców z ogrodnictwem. Postawili szklarnię, kotłownię i wiadomo jak kotłownia to komin. Dzisiaj to jak coś konstruujemy to najpierw jest projekt, pozwolenie i tak dalej a później kasa i materiały. Za komuny i tu trochę historii droga młodzieży nie było takiego schematu. Komin w planach miał być z cegły, ale tata nie dostał przydziału cegły, ta co była starczyła ledwie na dom. Ale kombinowanie to podstawa, więc jak zaczęli budować ciepłociąg w naszej okolicy to zorganizowało się trochę rur średnicy 400 mm. Stalowych oczywiście, po dospawaniu kołnierzy można było skręcić komin. Odcinki przykręcone zostały śrubami. I tak komin stał sobie i rdzewiał przez wiele lat. Ale wszystko się kiedyś kończy.

Korozja zżarła spód tak, że nie było już w kilku miejscach w ogóle podstawy. Trzeba było, więc komin rozebrać, bo bałem się że jak mocniej zawieje to runie. Rozebrać chciałem chociaż do połowy, bo mam dołączone moje palenisko do niego. Podjechał dźwig, przecięliśmy szlifierką kątową śruby i komin poległ na ziemi.  

 Dwa odcinki po 2,5 metra, grubość różnie, od około 15 milimetrów do 10 mm. Wprawdzie w poniektórych miejscach było 10 mm stali i z 10 -15 mm rdzy. To dawało razem ponad 20mm. Przecinarka plazmowa Telwin ma rożne bajery i wymienioną maksymalną grubość cięcia 20 mm zasadę opisałem - http://domtechnika24.pl/index.php/poradnik-techniczny/150-zasada-dzialania-przecinarek-plazmowych

. I jest to parametr jak najbardziej prawidłowy, można nią ciąć takie grubości. Ale jak się przekonałem przy maksymalnym amperażu potrafi się nagrzać i wyłączyć. Z tego powodu powinno się ją ustawić nie na słońcu tylko bardziej w cieniu i zapewnić dobre chłodzenie. Po co ma słoneczko dodatkowo podgrzewać, przecinarka plazmowa nie plażowicz na plaży.

 Część z komina zaplanowałem wykorzystać pod kowadło i młot resorowy.  Ale trzeba to wszystko pociąć, więc zebrałem się pewnego cudownego dnia, a słonko wtedy jeszcze tak bajecznie świeciło. Założyłem ciuchy robocze, maska przeciw pyłowa na twarz ( bo mam alergię) i do roboty.  Na początku chciałem ciąć szlifierką kątową, ale taka ciężka rura leżąca na ziemi sprawiłaby mi kłopot. Na pewno prędzej czy później tarcza do cięcia by się zakleszczyła.  Rura waży masę i to był kłopot. Więc pozostała mi przecinarka plazmowa. Zasadę działania opisałem na blogu technicznym -  http://domtechnika24.pl/index.php/poradnik-techniczny/150-zasada-dzialania-przecinarek-plazmowych Moją plazmówkę mam od 2 lat i choć sporo mnie kosztowała to nie używałem jej za często. Raz wyciąłem z nierdzewki krążki do grilla innym razem podcinałem regały.  Aby przecinarka plazmowa dobrze działała trzeba zapewnić jej sprężone powietrze i to dużo powietrza, bo jak będzie za mało lub nie będzie odpowiedniego ciśnienia to zaraz dysza się przepali i nie pomoże preparat antyodpryskowy ani nic innego. Ja podaję powietrze wężem 12 mm, nie dławi on tak jak na przykład spiralne. Całość przed cięciem wyglądała tak:

 

Kredą naznaczyłem miejsce cięcia, miejsce styku masy musiałem ostro przeszlifować tarczą listkową, bo było masę rdzy. Trochę się obawiałem czy plazma nie będzie szwankować ze względu na rdzę, w niektórych miejscach były nawet skorupy do 10 mm!! Ale Telwin Plasma 60HF dał sobie radę w niecałe 30 minut pociąłem wszystko. Cięcia nie były za równe, jeżeli się tnie z ręki na powierzchni takiej jak rura a do tego grubości są różne to nie ma się czego spodziewać. Wyszło jak wyszło jestem zadowolony. Dysze do plazmy się nie zabrudziły, bo co jakiś czas psikałem sprayem przeciw odpryskom Spawmix. I nawet jak się coś przyczepiło do dyszy to szczotką mosiężną wszystko wytarłem do czysta. Pocięte elementy leżą sobie i czekają na wykorzystanie:

 

 

Część przyspawam do dawnego komina, z 2 odcinków zrobię cokoły wypełnione betonem pod kowadło i młot resorowy. Na złom nie wywiozę trochę szkoda mi a może się na coś przyda.

 


I jogurt też robimy sami

        Choć coraz mniej jemy w domu przetworów mlecznych, jako że to nam nie za bardzo służy, to jogurt, jako dodatek do sałatki, sosu jak najbardziej. A ostatnio zaczęłem robić sery podpuszczkowe, ale o tym napiszę później. Dawniej jadłem wyłącznie zakupiony w sklepie (ładne opakowanie, śliczny kolor i zapach i jeszcze dorodne kolorowe kawałeczki pływające w nim) na tym zazwyczaj kończą się wartościowe cechy jogurtu sklepowego. 

Istnieje alternatywa nadzwyczaj prosta i o dziwo tania, czasami tak jest w przypadku produktów robionych metodami domowymi. Zanim opowiem jak go zrobić, nieco przystępnych danych na temat mleka. 

 

Mleko i przetwory mleczne ostatnimi czasy spadły z piedestału, jako rozliczne źródło wapnia i białka - PIJ MLEKO BĘDZIESZ KLAEKĄ. Mleko wywołuje alergie skórne i pokarmowe, zamula układ trawienny (z kazeiny mój dziadek stolarz robił klej do drewna). Niemniej jednak nigdy nie popadam w skrajności, twierdzę, że dowolny produkt w nadmiarze szkodzi. Dlatego mleko czy sery spożywamy w niewielkich ilościach i traktuję je, jako dodatek do potraw. Co to znaczy dodatek? Ano 2-3 łyżki do sałatki na 5 osób, albo 2-3 łyżki do owocowego szejka 1,5 litrowego, lub 50 g serka greckiego do sałatki na 5 osób. A teraz do rzeczy:  

Gdy doda się do mleka bakterii jogurtowych, w procesie fermentacji rozkładają one białka, tłuszcze i cukry, i dzięki temu jest on prawidłowiej przyswajalny przez nasz organizm, ( to znaczy robią to, co nasz żołądek nie potrafi zrobić) ponad to z jogurtem zjadamy bakterie kwasu mlekowego, które mają dobroczynny wpływ na kondycję jelita cienkiego.

   - Co potrzebne będzie nam do zrobienia jogurtu:

Mleko, ( kupi od chłopa, cena za 1 litr 2zł jednorazowo robię 0,5 litra jogurtu, starcza na 2 tygodnie, z reszty można zrobić serek)

Szczep bakterii( ja używam jogurtu naturalnego zott, wypróbowałem wszystkie inne, ale ten jest najlepszy), piekarnik i garnek najlepiej ze stali nierdzewnej, ale nie chiński tani, bo w takim mogą pojawić się wykwity rdzy( od kwasów).

1Mleko gotujemy, jak się przypali to nic takiego, ale trzeba wtedy przelać do czystego garnka.

2 Mleko studzimy jak wsadzimy palec do mleka nie powinno nas parzyć (temperatura około 42stopnie), na początku można używać termometru, potem wystarczy czysty palec :) 

3 Jak mleko uzyska tą temperaturę ściągamy korzuch i dodajemy szczepu (jogurt naturalny) i mieszamy aż się rozpuści ja na 0,5 litra mleka dodaję około 100 ml jogurtu i zawsze wychodzi.

4 Nagrzewamy piekarnik do 50 stopni, stawiamy garnek i po około 10 minutach wyłączamy piekarnik.

5 Ja zazwyczaj robie jogurt na wieczór i zostawiam go na 12-20 h. Jeżeli zostawi się go na dłużej jogurt wychodzi co nieco kwaśniejszy, jak krócej nieco słodszy (zdarzało się, że wyciągałem jogurt po dwóch dniach, bo zapomniałem o nim)

6 I w tym momencie ważna rzecz, (bo jeszcze nie jest gotowy) jogurt należy przenieść do lodówki, inaczej schłodzić do temp około 5 stopni, na jakieś 10 h. Ten proces jest ogromnie ważny, bo w jogurcie działają dwie grupy bakterii jedna pracuje w temperaturze 40 stopni druga w 5 stopni.

7 Po 12 h wyciągamy jogurt z lodówki (radzę ściągnąć warstwę tłuszczu z wierzchu, bo ma ona czasami nieco nieprzyjemny, zjełczały smak, ale nie zawsze) Jogurt winien mieć konsystencję żelową i przyjemny zapach.

8 Następnie jogurt homogenizujemy, czyli mieszamy do uzyskania jednakowej konsystencji. I gotowe.

Taki jogurt przetrzymywać można w lodówce dosyć długo ja najdłużej trzymałem dwa tygodnie i nic się z nim nie stało. Można oczywiście dodać zmielonych owoców, truskawek, ale wtedy trzeba posłodzić (ja tak robię, bo dzieci nie przepadają za naturalnym).

 

 

 

 

 

Chleb piekę w domu

Wypiekanie chleba w domu w żaden sposób nie jest trudne wystarczy tylko garść informacji i można sobie zafundować wyborne zdrowe bochenki bez E- konserwantów, polepszaczy, ulepszaczy i innych toksycznych trucizn wsypywanych do chlebków, kupionych w marketach. Domowy chleb zapełni dom zajebistym zapachem, będzie przez długi okres przydatny do jedzenia, ( niemniej jednak muszę uczciwie dodać, że jak upieczemy chleb to znika on w ciągu kilku dni, i aby stwierdzić jak długo będzie świeży musiałem odkroić kawałeczek i schować go).

Po pewnym czasie zaczęliśmy używać mąki słodowej, i chleb wychodził podobny tylko ździebko mniej suchy. Mąka słodowa powoduje podział skrobi i taki chleb nie czerstwieje. Tylko powinno się dodawać malutko, ja dodaję 1/3 płaskiej łyżeczki na 1,5 kg ciasta, w innym wypadku chleb będzie jak glina. Jeżeli ktoś nie chce dodawać mąki słodowej lub nie ma możliwości nabycia, to znakomitą alternatywą jest wykiełkowanie ziaren ( np. pszenicy czy fasoli) i dorzucenie stłuczonych kiełków, efekt podobny. Co do proporcji to należy eksperymentować, zacząć od 3-4 łyżek.

Domowy chleb można sporządzać, z czego się tylko chce: 

Mąka orkiszowa, żytnia, pszenna, mąki jaglana z amarantusa, gryczana. Można dodawać orzechów, siemienia lnianego, sezamu, różnych pestek, ziół, co tylko chcemy. Można go zrobić na wodzie, kefirze, jogurcie. Takie chleby mogą powstać tylko i wyłącznie w własnych domowych mini piekarniach. 

 Chleb można piec tradycyjnie: składniki do michy, wyrobić ciasto, potem do piekarnika trochę czasu to zajmuje. A później sprzątanie zamiatanie podłogi, mycie garów itd. Jest też druga metoda, do której byłem nastawiony sceptycznie, ale się przełamałem. Można zakupić maszynkę do pieczenia chleba ja kupiłem moulinex taki najbardziej wyczesany do bochenków max. 1,5kg. Ale dla mniej zasobnych portfeli to można kupić już od 150 zł całkiem przyzwoitą maszynę. 

Cała filozofia wypieku to wsypanie składników w należytej kolejności do pojemnika i  wybranie odpowiedniego programu. W moim moulinesie używam tylko programów:

10 tka do pieczenia chleba pełnoziarnistego, i 16,15 do chleba na zakwasie.

Ważna sprawa to kolejność dodania składników, najpierw woda, sól, drożdże, ( jeżeli sporządzamy od razu, jeżeli zostawiamy na np. rano to drożdże dodać na mąkę), później mąka, ( jeżeli dodajemy różne mąki to najpierw pszenne, orkiszowe później resztę, i ziarna).

Jakie stosować mąki? Najlepiej z pełnego przemiału, czyli typ 1250-3000 dla pszennych i 1000-2000 dla żytnich. Typ oznacza ilość wagę minerałów pozostałych po spaleniu jednostki wagowej mąki, czyli im typ wyższy tym mąka mniej oczyszczona i bardziej wartościowa. Mąki z pełnego przemiału dają chleby mniej wyrośnięte bardziej zbite. Ale tu uwaga trzeba lekko poprawiać przepisy stosując rozmaite mąki. I jeszcze uwaga mąka z pełnego przemiału to oznacza z zmielonych pełnych ziaren, a niepomieszana biała z otrębami.

Mąka żytnia wymaga więcej wody niż pszenna czy orkiszowa, ale nie daje takiej struktury, co pszenne i trzeba żytnie wypiekać w foremkach.

Mąki o wyższym typie potrzebują mniej wody niż te o niższym typie. 

Mąka żytnia nie wyrośnie, jeżeli dorzucimy drożdży potrzebny zakwas (o tym później) 

Mąka żytnia i np. amarantusowa nie ma glutenu i ciasto trudno się wyrabia, dlatego dobrze jest sumować ją z orkiszem lub pszenicą.

Aby chleb wyrósł trzeba dodać spulchniaczy. W piekarniach przemysłowych dodaje się min chemicznych środków spulchniających. My tego nie będziemy robili wystarczą nam drożdże piekarnicze ( Ich wartość odżywczą opisałem TU) albo zakwas. Drożdże można nabyć w sklepie spożywczym suszone i takie w kostkach. Ja stosuje te w kostkach, 0,80zł za kostkę i starcza na blisko 8 jedno kilogramowych bochenków. Trochę więcej napiszę o zakwasie:

    ZAKWAS chlebowy to nic innego jak dzikie drożdże i kultury bakterii kwasu mlekowego. Analogiczne jak w jogurtach, kiszonej kapuście, kefirze, mleku zsiadłym i ogórkach kiszonych. Każde ziarno żytnie jest oklejone takimi bakteriami wystarczy utworzyć im odpowiednie warunki i gotowe. Taki zakwas dodany do ciasta chlebowego sprawi, że pojawią się w nim bąbelki gazu (wynik fermentacji) i to nam spulchni chleb. Jednak jest ważna sprawa, że o ile drożdże piekarnicze potrzebują 1-1,2h do spulchnienia chleba to zakwas wymaga 6-12h, czyli trzeba dłużej czekać. Im zakwas starszy to ciasto kwaśniejsze, większa skład kwasu octowego, a mniejsza kwasu masłowego(który nadaje miły smak). Z tego powodu my nie trzymamy chleba dłużej jak 6-8 godzin do wyrośnięcia.

Teraz jak zrobić magiczny zakwas, jest to dziecinnie proste. Do garnka albo słoika wlewamy wody źródlanej niegazowanej 1 jednostka i mąki żytniej 1 jednostka (około 1/4 objętości słoika) mieszamy koniecznie zakrywamy i odstawiamy na 24h. Ja kładę go na kaloryferze, ale UWAGA! Nie można ogrzać do temp wyższej niż 40 stopni, więc dobrze jest skręcić grzejnik żeby był letni. Oczekujemy jeden dzień potem uzupełniamy znowu to samo woda i mąka, i znowu czekamy jeden dzień i zakwas gotowy. Na początku będzie słaby, ale z czasem nabierze mocy. Zakwas jest gotów do użycia, ale pamiętajmy żeby nie dołączać do ciasta wszystkiego! Część musi zostać na następny wypiek, tą pozostającą część uzupełniamy wodą i mąką i pozostawiamy na 4 h w cieple a następnie wstawiamy do lodówki. Zakwasy w różnych częściach świata wychodzą inne to tak trochę jak z szczepami drożdży na wino. W krajach śródziemnomorskich to ponoć robią zakwas z mąki mieszanej. Ja mam zakwas żytni, na razie działa. Ten nasz zakwas ma już około 2 lat i jest optymalny, upraszam się nie zrażać, jeżeli od razu nie będzie wam coś wychodziło lub zakwas będzie niestabilny. Dobry zakwas osiąga się po dłuższym okresie, zawiera on wtedy drobnoustroje z różnych części polski i z różnych okresów, dlatego piszę, że jest optymalny.

A więc trochę przepisów, wszystkie przepisy podaję na wagę około 1kg lub 1,5kg (ważne żeby wszystko ważyć i zapisywać z czasem się dojdzie do wprawy).

 

Pierwszy przepis jest ramowy, takie proporcje powodują, że prawie zawsze wychodzi: zakwas wrzucamy ile się chce, ale musi być konsystencji ciasta, na 550 ml wody wrzucamy około 850 gram mieszanek mąki. To jest taki model baza, na jej podstawie robimy chleby.

 

Graham z słonecznikiem

Woda 550ml 

sól 2,5 łyżeczki (sól himalajska, morska albo kamienna) 

garść słonecznika 

mąka orkiszowa typ 3000 680g 

mąka pszenna typ 650 200 g 

drożdże jedna łyżeczka (nie dawać za dużo, bo ciasto po pewnym czasie klapnie) 

Można dodać kminku mielonego około pół łyżeczki 

Wszystko do maszyny ustawiam na 10ty program i za 3,22 godziny chlebek gotowy.

 

Chleb Hunzów (moja modyfikacja)

woda 550ml 

sól 2,5 łyżeczki ( sol himalajska, morska albo kamienna) 

mąka orkiszowa 1250 500g 

mąka gryczana 50g 

mąka jaglana 50g 

mąka żytnia 2000 150g 

drożdże płaska łyżeczka 

morele suszone, orzechy laskowe, słonecznik, jedna szklanka 

kminek, tymianek zmielone pół łyżeczki

 

Chleb z amarantusa

woda 550 ml 

sól 2,5 łyżeczki ( sol himalajska, morska albo kamienna) 

mąka amarantus 200g (lub ugotowane ziarna) 

mąka orkisz 3000 250 g 

mąka pszenna 650 200 g 

mąka żytnia 2000 150g 

drożdże płaska łyżeczka 

słonecznik i rodzynki  pół szklanki

Chleb z ziemniakami

Częstokroć się zdarza że zostają nam z obiadu ziemniaki wrzucamy je w takim przypadku do chleba, około dwóch sztuk na bochenek 1,5kg, trzeba jedynie proporcjonalnie odjąć ciasta i ociupinko podwyższyć dodatek mąki.

 

Chleb z gotowaną kaszą, soczewicą, bobem czy ciecierzycą, analogicznie jak poprzedni przepis, chleby wychodzą wtedy wilgotne i bardzo aromatyczne.

Życzę smacznego i jak by były jakieś zagadnienia to z zapałem odpowiem.